Po wyjazdowej porażce z PGE Projektem Warszawa 1:3 akademicy z Kortowa chcieli szybko wrócić na zwycięską ścieżkę. We wtorek, 20 października, mieli ku temu dobrą okazję. W Hali Urania podejmowali NEONET Norwid Częstochowa, który na inaugurację sezonu sprawił sporą niespodziankę, pokonując Asseco Resovię Rzeszów 3:2. Olsztynianie wiedzieli więc, że rywala nie można lekceważyć. Przed spotkaniem zwracał na to uwagę libero akademików Kuba Hawryluk. - To był naprawdę ciekawy mecz, pełen emocji, dlatego czeka nas bardzo ciężki bój. Myślę, że rywale to zespół, który nie ma nic do stracenia. Dużo ryzykują, szczególnie na zagrywce, i grają z fantazją. Tym razem taka taktyka przyniosła im efekt.
Trener Daniel Pliński postawił na sprawdzony skład. Spotkanie rozpoczęli: rozgrywający Kozub, Halaba, Karlitzek, Urbanowicz, Cieślik, Szwarc i libero Hawryluk. Gospodarze od początku pokazali, że zależy im na zwycięstwie. Po skutecznym ataku Urbanowicza ze środka prowadzili już 12:6. Częstochowianie próbowali odrobić straty, między innymi dzięki mocnym zagrywkom Kiedosa, ale olsztynianie kontrolowali przebieg seta. Wygrali 25:18 i objęli prowadzenie w meczu.
Druga partia przyniosła znacznie więcej emocji. Tym razem to goście przejęli inicjatywę i po dobrych akcjach Madsena prowadzili 5:2. Akademicy szukali sposobu na szczelną obronę rywali. Skuteczne ataki Urbanowicza i Karlitzka pozwalały utrzymywać kontakt, ale Norwid długo nie oddawał przewagi. Przełom nastąpił, gdy do gry mocniej włączył się Arthur Szwarc. Olsztynianie zaczęli odrabiać straty, a po asie serwisowym Karlitzka na tablicy wyników pojawił się remis 22:22. W decydującym momencie gospodarze zachowali więcej zimnej krwi i wygrali 25:23. Do zwycięstwa w całym spotkaniu brakowało im już tylko jednego seta.
W trzeciej partii olsztynianie nie zamierzali przedłużać spotkania. Po asie serwisowym Halaby prowadzili 7:4, a z każdą kolejną akcją powiększali przewagę. Dobrze funkcjonował atak, Karlitzek dokładał kolejne udane zagrywki, a Szwarc skutecznie zatrzymywał rywali blokiem. Zielona Armia kontrolowała wydarzenia na boisku i nie pozwoliła Norwidowi wrócić do gry. Set zakończył się wynikiem 25:18, a całe spotkanie zwycięstwem Energa Indykpolu AZS Olsztyn 3:0.
Kibice mogli wreszcie cieszyć się z pierwszej wygranej akademików w nowym sezonie, a Arthur Szwarc odebrał statuetkę dla najbardziej wartościowego zawodnika spotkania. Olsztyńscy siatkarze nie będą długo odpoczywać po zwycięstwie. Już w czwartek, 29 października, ponownie wyjdą na parkiet Hali Urania. Tym razem zmierzą się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Pierwszy gwizdek o godz. 17:30.

Napisz komentarz
Komentarze