Jak Pawełek historię Olsztyna poznaje #2

  • 09.03.2019, 12:30 (aktualizacja 09.03.2019, 12:43)
  • Tekst pochodzi z archiwum „Nowego Życia Olsztyna”
Jak Pawełek historię Olsztyna poznaje #2 Archiwum autora
W ubiegłym tygodniu odwiedziłem swojego dziadka. Gdy jestem u niego, uwielbiam grzebać w domowym fotograficznym archiwum. Ile razy oglądam stare fotografie, tyle razy znajduję jakąś intrygującą fotkę. Jestem bardzo ciekawskim człowiekiem i stare widokówki czy zdjęcia zawsze porównuję do aktualnych obrazów naszego miasta.

Mam przyjemność dobrze znać Jacka Panasa, który w stolicy Warmii i Mazur mieszka od lat 50. ubiegłego wieku i jest kopalnią wiadomości o niezwykłych miejscach w Olsztynie. Gdy znalazłem starą fotkę z niemieckim napisem „Moltkeplaz”, natychmiast pokazałem ją Jackowi, z prośbą o skonfrontowanie jej z rzeczywistością.

– Ty zawsze podrzucasz mi przedwojenne fotki, a przecież dobrze wiesz, że jestem powojenny – zaśmiał się. – Ale daj mi się zastanowić – odpowiedział i poszedł do swojego gabinetu. Na drugi dzień zadzwonił do mnie i oznajmił – Już wszystko wiem! Zaraz ci wszystko naświetlę.

Na fotografii znajdują się budynki zlokalizowane na dzisiejszym placu Kazimierza Pułaskiego. Miałem problem, ale byłem w okolicy i zauważyłem duże podobieństwo. No i jeszcze ten kwadratowy budynek w głębi, to przecież dawna przychodnia zwana „Na schodkach” (skórno-wenerologiczna). Na przełomie XIX i XX wieku plac nazywał się Moltke Platz na cześć nadprezydenta Prus Wschodnich Friedricha Ludwiga Elisa von Moltke. W latach 20. wybudowano kamienice wokół północnej i zachodniej pierzei placu. W latach 40., w miejscu gdzie stoją pawilony handlowe wybudowano basen, z którego wodę czerpali niemieccy strażacy. Budynki zostały prawie niezniszczone przez radzieckie wojsko. W latach 30. było to jedno z ładniejszych miejsc w mieście. Istniało tu sporo zieleńców, a także miejski szalet, który przetrwał do XXI wieku. Czy teraz jest czynny? Tego nie sprawdziłem, ale nad nim jest kilka sklepów. Ten budynek stoi na jedynym w Olsztynie kwadratowym rondzie.

Po drugiej wojnie światowej nazwa placu została zmieniona na obecną. W maju 1946 r., na mocy decyzji Miejskiej Rady Narodowej, targowisko miejskie przeniesiono z placu Nowotki (dzisiejszego placu Konsulatu Polskiego) na plac Pułaskiego i wybudowano na miejscu dawnego basenu (stary został zasypany, odkryto go na nowo, gdy zaczęto budować centrum handlowe). Uroczyste otwarcie nastąpiło 22 czerwca 1947 r. Była tam, wybudowana z drewna, Miejska Hala Targowa, pełniąca rolę centralnego miejskiego targowiska. W 1949 r. zarząd miejski zakazał handlu z chłopskich wozów przy hali targowej. Do końca lat 60. działał tu pierwszy w Olsztynie bar mleczny. W końcu lat 60. przy zachodniej pierzei placu, wybudowano Dom Handlowy Domar. W roku 1978 r., przed centralnymi dożynkami, zlikwidowano targowisko znajdujące się w południowej części placu, a Hala Targowa jeszcze przez jakiś czas funkcjonowała. Można było w niej kupić nabiał, mięso, ryby i produkty spożywcze. W 1997 r. na miejscu dawnego targowiska, wybudowano C.H. Manhattan, pierwsze w Olsztynie centrum handlowe z modnymi ciuchami.

Inną ciekawostką związaną z placem jest to, że na targowisku była „Tania Jadka”, w której m.in. można było kupić koninę oraz mięso gorszego gatunku. Pamiętam, że pod ścianą hali zlokalizowane były stoiska ze starociami, gdzie kupowało się przedmioty znajdowane po wojnie w olsztyńskich mieszkaniach. Do dzisiaj mam stamtąd młynek do pieprzu, solniczkę, cukiernicę i pojemniki na sypkie, spożywcze produkty codziennego użytku.

– Dziękuję za przybliżenie mi i naszym Czytelnikom tego miejsca w Olsztynie. Nie spodziewałem się, że popularny Manhattan kryje w sobie tyle tajemnic.

Z Jackiem Panasem o historii zaklętej w starych fotografiach rozmawiał Pawełek

Do naszych czytelników mam prośbę. Jeżeli Państwo macie w domu stare pocztówki lub fotografie Olsztyna, przyślijcie je do nas na Facebook`u lub na adres [email protected]. Jacek Panas na pewno będzie znał ciekawe historie o tych miejscach.

Tekst pochodzi z archiwum „Nowego Życia Olsztyna”
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.zycieolsztyna.eu z siedzibą w Olsztynie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Jacek B.
Jacek B. 03.07.2019, 10:11
Szukam zdjęć tej starej Hali Targowej. Często tam bywałem na zakupach z babcią. Były takie długie ławy, gdzie sprzedawano wszelkie towary roślinne czyli włoszczyznę etc. Hala była ogrodzona drewnianym płotem. W części zadaszonej sprzedawano nabiał, drób i mięso. Pamiętam taką tabliczkę z napisem :" Strzeż się złodzieja kieszonkowego". Na przeciwko hali, tam gdzie dziś jest szkoła muzyczna była górka. Zjeżdżało się na sankach. Nosiła ona kolokwialne miano :" Pelasiowej Górki". Tam urzędowali olsztyńscy żule. Nazwa pochodziła od pelaś lub pelach czyli pań o wiadomej proweniencji.
Jurek
Jurek 09.07.2019, 14:33
https://drive.google.com/drive…

Pozostałe