Strażnicy za 2018 rok: Alkohol, wraki i palenie śmieci

  • 01.04.2019, 12:27 (aktualizacja 01.04.2019, 18:24)
  • Mgres
Strażnicy za 2018 rok: Alkohol, wraki i palenie śmieci UM Olsztyn Straż miejska w Olsztynie
Rośnie liczba zgłaszanych do straży miejskiej przez mieszkańców. Tak wynika z zestawienia za 2018 rok.

- Był to dla nas rok trudny, ale udało nam się spełnić wszystkie stawiane przed nami wymagania - mówi Jarosław Lipiński, komendant Straży Miejskiej w Olsztynie. - Spada liczba przestępstw, ale wzrasta liczba zgłoszeń, w ubiegłym roku było ich ponad 17,5 tysiąca. Dotyczyły bardzo wielu obszarów, m.in. interwencji podczas libacji alkoholowych, ratowania osób bezdomnych, szczególnie w okresie zimowym; wyłapywania zwierząt bezdomnych i dziko żyjących; nieprawidłowego parkowania, czy usuwania wraków samochodów.

Wśród zgłoszeń, którymi zajmowała się Straż Miejska, prawie 700 dotyczyło problemu zanieczyszczenia środowiska, a konkretnie spalania śmieci. Od kilku lat wzrasta świadomość mieszkańców w tym zakresie, więc coraz częściej zgłaszają nam takie przypadki, w ubiegłym roku było ich o 250 proc. w stosunku do roku 2017. I nic dziwnego, bo z raportu GUS „Ochrona Środowiska w Polsce 2015” wynika m.in., że ze spalania w gospodarstwach domowych wytwarzane jest prawie czterokrotnie więcej pyłów niż łącznie emituje sektor produkcji i transformacji energii. Do takiego stanu rzeczy przyczynia się nie tylko palenie paliwem niskiej jakości, ale także spalanie odpadów w piecach, kominkach czy na wolnym powietrzu – zjawisko to jest niestety nadal powszechne. Co więcej, ci mieszkańcy, którzy spalają odpady, nie widzą w tym żadnego problemu. Nie zdają sobie sprawy, że skutkiem takiego spalania są szkodliwe substancje o toksycznych i rakotwórczych właściwościach.

Jednym z zadań Straży Miejskiej jest również ograniczanie bytności zwierząt dziko żyjących, które wchodzą do miasta. Przez ostatnie 10 lat strażnicy odławiali je i odwozili do lasu. Dzięki temu w Olsztynie tych zwierząt nie było.

- Były odławiane i w sposób humanitarny przewożone do lasu, udało się tą populację zatrzymać w lesie. - opisuje Jarosław Lipiński - niestety w związki z pomorem świń nie mamy już takiej możliwości, Minister Środowiska nam tego zabronił i teraz możemy je tylko przepędzać na obrzeża miasta, ale to za mało i one wracają.

- Poprosiliśmy ministra by pozwolił nam kontynuować odwożenie dzików do lasu - mówi prezydenta Olsztyna, Piotr Grzymowicz - strażnicy są do tego przygotowani. Ale niestety minister odmówił, gdyż nasze miasto jest w strefie objętej ochroną. Przez to mamy związane ręce i możemy sobie radzić z tym problemem w bardzo ograniczonym zakresie. Mieliśmy również propozycje z różnych stron by dziki odstrzelać, ale nie dość że jest to niehumanitarne, to jeszcze stwarza zagrożenie dla mieszkańców, więc na to się nie zgadzamy.

Mgres
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.zycieolsztyna.eu z siedzibą w Olsztynie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Ryszard
Ryszard 01.04.2019, 15:12
"Rośnie liczba zgłaszanych do straży miejskiej przez mieszkańców."
CO ROŚNIE ?

Pozostałe