Blisko tragedii w centrum Olsztyna

  • 14.06.2019, 15:59 (aktualizacja 17.06.2019, 13:00)
  • mgres
Blisko tragedii w centrum Olsztyna Straż Miejska w Olsztynie Zdarzenie przy ul. Mickiewicza
Ogromny kawałek gzymsu spadł wprost na chodnik przy ul. Mickiewicza.

Zdarzenie miało miejsce około 13.30. Kawałek betonu spadł z kamienicy znajdującej się w pobliżu skrzyżowania ul. Mickiewicza i Warmińskiej. Na ziemi znajdował się ponad jednometrowej długości fragment gzymsu. Wokół rozproszonych było kilkadziesiąt mniejszych kawałków. Na dodatek z dachu zwisał kolejny około metrowej długości. Kilkadziesiąt minut wcześniej przed upadkiem chodnikiem przemieszczali się przechodnie. - Funkcjonariusze zabezpieczyli teren do czasu przybycia Straży Pożarnej, która pomogła zdjąć z budynku luźne elementy tynku, które w każdej chwili mogły spaść na przechodniów. Na miejsce wezwano inspektora nadzoru budowlanego i zarządcę nieruchomości. Zarządca budynku będzie musiał przeprowadzić niezbędne prace naprawcze - informuje Kamil Sułkowski, rzecznik straży miejskiej w Olsztynie.

Takie rzeczy zdarzają się w Olsztynie, co jakiś czas. Ostatnio głośno było o fragmencie gzymsu, który odpadł z ratusza.

Na szczęście nikomu się nic nie stało, choć zagrożenie było duże, bo w pobliżu przechodzili przechodnie. Wcześniej elewacja zaczęła odpadać na chodnik z opuszczonej kamienicy przy ul. Dąbrowszczaków w sąsiedztwie hotelu Dyplomat. Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone.

mgres

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.zycieolsztyna.eu z siedzibą w Olsztynie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Zarzad wspólnoty
Zarzad wspólnoty 14.06.2019, 22:10
Gdyby zabytkowe budynki należące do wspolnot mieszkaniowych mialy wiecej mozliwosco na wsparcie finansowe od miasta i konserwatora zabytkow takie rzeczy nie miałyby miejsca. Mniej papierologii wiecej zdrowego rozsadku.

Pozostałe