Przywilej czy obowiązek? Kto ma racje?

  • 14.04.2019, 12:21 (aktualizacja 14.04.2019, 12:30)
  • Andrzej Zb. Brzozowski
Przywilej czy obowiązek? Kto ma racje?
W ostatnich latach wiele się zmieniło na tak zwanym rynku pracy. Samych absolwentów UWM (który swoimi uczelnianymi korzeniami sięga przecież także WSR) jest każdego roku zdecydowanie więcej. Do tego w ciągu ostatnich kilkunastu lat przybyło w Olsztynie szkół wyższych, których absolwenci w dużej mierze chcieliby zasilić miejscowe kadry. A są przecież jeszcze studia zaoczne i licencjaty, których za Twoich (i moich) edukacyjnych czasów nie było. Pracodawcy mają w kim wybierać i nie ma co ukrywać, to czynią.

Nie ma nakazów pracy, bo przecież nikt nie jest w stanie zapewnić pracy na etacie dla wszystkich chętnych. Dochodzi do tego zróżnicowanie w zarobkach, nie zawsze związane z wykształceniem. Kapitalizm, o którym marzyliśmy przez lata, pokazał swoje prawdziwe oblicze, chociaż pewnie jest niewiele osób tęskniących za tym, co było.
Skąd więc, że ktoś pobiera zasiłek? Określają to przepisy i jakiś urzędnik to przecież weryfikuje. Poza tym jest to świadczenie okresowe, właśnie dla tych, którzy nagle stracili pracę. Jeżeli ktoś kombinuje i mu się to udaje, to znaczy, że przepisy są złe. Trudno mieć pretensje do ludzi, że korzystają z takich świadczeń, jeżeli są to działania zgodne z obowiązującym prawem. 
Z tym robieniem byle czego za granicą, chyba trochę przesadziłeś, bo gdzie, jak gdzie, ale za granicą (przynajmniej tą zachodnią), to jednak za robienie byle czego nie płacą. I to jak sam piszesz 3-4 razy więcej niż w kraju. Popularne swego czasu powiedzenie: „czy się stoi, czy się leży”, tam raczej się nie sprawdza. Praca za granicą w wielu przypadkach, to jedyny sposób na utrzymanie rodziny. Czasami wybór na całe życie. 
Pomoc socjalna państwa powinna oczywiście być skierowana przede wszystkim dla tych, którzy znaleźli się w ciężkiej sytuacji materialnej nie z własnej winy. Na pewno nie z tego powodu, że nie chce im się pracować. Płace w niektórych branżach są jednak tak niskie, że pomimo bezrobocia (które sukcesywnie maleje) to pracodawcy ciągle poszukują pracowników. Nikt jakoś nie wpadł na pomysł, aby podnieść zarobki. Pracodawcom to się nie opłaca? A ma się opłacać pracownikom?
Możliwość założenia własnej firmy pozwala na samodzielne kierowanie biznesem. Nie każdy jednak się do tego nadaje. Tu liczy się przede wszystkim pomysł i wyczucie rynku. Dobry „prywaciarz” daje i dawał sobie radę także za PRL-u. 
Pracować czy nie pracować? A jaki przykład dostaje młodzież? Zamiast inwestować w siebie, można przecież odkryć w sobie talent… i pójść np. do Big Brothera czy innego show i zostać celebrytą. Każdy ma taką szansę i widać, że wielu chce z niej skorzystać. Tylko czy dla wszystkich chętnych wystarczy miejsca? 

 

Andrzej Zb. Brzozowski

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.zycieolsztyna.eu z siedzibą w Olsztynie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe